Dieta, dzięki której walczy się z globalnym ociepleniem

dieta niskowęglowa

Globalne ocieplenie to problem współczesnego świata. Doskonale zdają sobie z tego sprawę amerykańscy dietetycy, którzy opracowali dietę, jaka skutecznie ma opóźniać ten proces. O dziwo, o ile w sieci znajdziemy multum cudownych diet, które nie odchudzają, ale za to niszczą nasz organizm, to dieta ekologiczna jest rzeczywiście zdrowa. Nie chodzi tu może o ekspresowe gubienie tkanki tłuszczowej, ale przede wszystkim o zmianę nawyków żywieniowych. Mamy nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu, będziecie sięgać już po nieco inne produkty rozstawione na sklepowych półkach.

Zasady diety eko

Przede wszystkim, należy wybierać produkty niskowęglowe. To takie, których powstanie wiąże się z jak najmniejszym wyzwalaniem gazów cieplarnianych. Chodzi o to, by omijać jedzenie, których produkcja powoduje zanieczyszczenie atmosfery.

Dietetycy, którzy są zwolennikami diety bezpiecznej dla naszej planety, namawiają do ograniczenia spożywania czerwonego mięsa. Okazuje się, że hodowla bydła wiąże się z produkcją ogromnej ilości metanu. Podobno ma on kilkadziesiąt razy gorszy wpływ na efekt cieplarniany aniżeli dwutlenek węgla.

I to nie wszystko. Nie zawsze przyjazna środowisku jest również uprawa warzyw i owoców. Rolnicy korzystają przecież ze sztucznych nawozów, w których znajdują się cząstki azotu. Ten, jest aż 300 razy bardziej groźny dla środowiska niż dwutlenek węgla.

Dieta, której stosowanie ma przyczynić się do zatrzymania globalnego ocieplenia zakłada również, by nie generować dużej ilości resztek jedzenia. Na całym świecie, produkty spożywcze po prostu marnują się. Konsumpcjonizm powoduje nabywanie produktów w nadmiarze. Należy z tym walczyć – nie tylko ich produkcja szkodzi środowisku, ale także rozkład takiego jedzenia.

Efekty popularności diety niskowęglowej

Propagowanie diety, która będzie eliminowała efekt globalnego ocieplenia jest już w Ameryce powszechne. W całą kampanię włączyli się już nie tylko indywidualni konsumenci, ale również szereg instytucji. Co zadziwiające, zdrowe nawyki żywieniowe starają się przekazać swoim klientom sieci restauracji fast food. Jedna z nich wycofała na przykład powiększone zestawy.

W wielu sklepach wycofano ze sprzedaży owoce i warzywa sezonowe, które nie rosną w ich regionie. Wszystko dlatego, że sprowadzanie ich wiąże się z emisją zwiększonej ilości spalin do atmosfery. Z tego samego względu, nie w każdym sklepie czy restauracji znaleźć można europejskie produkty – zdecydowanie ograniczono transport.

O naszą planetę dbają też amerykańskie szkoły i państwowe instytucje, w których znajdują się stołówki dla pracowników. Menu w tego rodzaju obiektach zawiera produkty, które nie są szkodliwe dla środowiska. W codziennych daniach nie znajdzie się tam czerwonego mięsa. Zamiast niego, na talerzach lądują ryby słodkowodne, bo ich połów jest bezpieczny dla ekosystemu.

Czy warto brać przykład z Amerykanów? Na pewno tak. Dieta niskowęglowa to wybór produktów zdrowych i pełnowartościowych, ale również takich, które nie szkodzą naszej planecie. Jeśli już teraz większość z nas z większą uwagą nabywałaby produkty spożywcze, to w ciągu najbliższych kilku lat emisja gazów cieplarnianych mogłaby spaść nawet o 25%.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *